Dziennikarz pyta cyrkowego
akrobatę:
- Proszę zdradzić, jak osiągnął pan tak olbrzymi sukces w
tak trudnym zawodzie?
- To proste. Gdy rano budzę się, od razu wypijam buteleczkę
wódki, tak zwaną "małpeczkę". W południe znów
wypijam "małpeczkę" i po obiadku jeszcze jedną
"małpeczkę". Wieczorem, przed samym występem wypijam
ostatnią "małpeczkę" i jak już jestem na arenie, to
te wszystkie małpki wychodzą ze mnie!